Dobra, ja chyba umiem tworzyć tylko blogi z yaoi >.<"
Tak tu też się to pojawi.
I jeszcze jedno. Albus Potter trafił do Slytherinu, bo zapomniałam napisać ^.^ i jest w wieku Scorpiusa.
Enjoy!
--------------------------------
{P. Albus'a}
Szedłem przygnębiony przez korytarz, nie zwracając uwagi na szepty uczniów. Ciekawe tylko, czemu tata nie uprzedził mnie, że tak będzie. Nagle poczułem szarpnięcie za rękaw i gdy się odwróciłem, zobaczyłem moją siostrę, Lily.
- Al! Już od paru minut próbuję zwrócić twoją uwagę! - oznajmiła oburzona dziewczynka, krzyżując ręce na piersiach.
- Przepraszam. O co chodzi? - zapytałem, próbując się uśmiechnąć do małej.
- No... Chodzi o to, że wszyscy się na mnie gapią. Mam coś na twarzy? - spytała rudowłosa, lekko się czerwieniąc.
- Uhm... Lily, widzisz, chodzi o to, że... - zacząłem, ale przerwało mi prychnięcie. Koło nas znalazł się Scorpius z niedowierzaniem na twarzy.
- Chyba żartujesz. Ojciec wam nie powiedział? - wiedziałem o co mu chodzi. Ale Lily nie musi o tym wiedzieć, prawda?
- Malfoy, zamknij się - warknąłem, zaciskając ręce w pięści. Widząc jednak, że chłopak otwiera usta żeby coś powiedzieć, chwyciłem go za rękaw i odciągnąłem.
- No to cześć, Lily! - krzyknąłem, gdy poczułem uderzenie w twarz. Wściekły Malfoy właśnie przygotowywał się do kolejnego ciosu, kiedy go odepchnąłem.
- Panie Malfoy! Panie Potter! - krzyknęła nauczycielka a dokładniej... O cholera.
- Co tu się dzieje? - warknęła Ginny, patrząc na nas ze złością - Biliście się, tak? Minus 15 punktów dla Slytherinu a pan, panie Potter, za mną.
Bez słowa podążyłem za kobietą, czując, że mam przejebane. Bo w końcu, która matka nie wkurzyłaby się za coś takiego?
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Rozdział 3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz